piątek, 15 lutego 2019

Drogi Evanie Hansenie






Tytuł: „Drogi Evanie Hansenie”
Tytuł oryginału: „Dear Evan Hansen”
Autorzy: Val Emmich, Steven Levenson, Benj Pasek, Justin Paul
Wydawnictwo: Moondrive
Data premiery: 2019-02-13
Ilość stron: 350
Tłumaczenie: Aga Zano


 
Książka opowiada historię Evana Hansena, młodego chłopaka, który za namową terapeuty pisze do siebie listy. Przypadkowo jeden z nich trafi w ręce Connora Murphy’. Kilka dni po tym Connor popełnia samobójstwo. Czy to przypadek?

Powieść została oparta na musicalu: „Dear Evan Hansen”. Porusza bardzo ważne tematy, takie jak: samotność, odrzucenie, depresja. Pokazuje, że osoby chcące popełnić samobójstwo nie robią tego dla przyjemności, ale tak naprawdę są samotne, odrzucone. Próbują zwrócić na siebie uwagę, jednakże gdy okaże się, że „nie są nikomu potrzebne” odbierają sobie życie. Dlaczego tak pochopnie oceniamy ludzi poprzez wygląd? Przecież to nie on się najbardziej liczy, tylko to co mamy w środku.  Nie bójmy się poznawać nowych ludzi!



Problem samobójstw wydaje nam się bardzo odległy, ale czy tak jest w rzeczywistości.  W Stanach Zjednoczonych średnio sto dwadzieścia trzy osoby dziennie odbierają sobie życie.  A jak to wygląda w Polsce? W 2017 roku aż 5276 osób popełniło samobójstwo, z czego dużą część stanowili młodzi ludzie. To powinno nam otworzyć oczy. Czy rzeczywiście jesteśmy tak ślepi na krzywdę innych? Może czas w końcu się zatrzymać? 

Evan uczy nas również, że nie powinniśmy budować niczego na kłamstwie. Nawet jeśli prawda sama nie wyjdzie na jaw, to my nie wytrzymamy ciężaru kłamstwa.
Pamiętajcie, że nigdy nie jesteście sami. Pójście do psychologa nie jest niczym wstydliwym. Wręcz przeciwnie, pokazuje to, że jesteście silni. Jeśli nie chcecie iść do psychologa możecie zadzwonić na telefon zaufania: 116111


Moim zdaniem na rynku wydawniczym powinno pojawiać się więcej takich książek. Pomimo prostego języka jest interesująca. Narracja z dwóch perspektyw, ciekawi bohaterowie, dobrze poprowadzona fabuła, ważne tematy, o których powinniśmy mówić więcej - to wszystko znajdziecie w tej rewelacyjnej powieści. Polecam!

Moje ulubione cytaty:
  
„Nie ma żadnych alternatywnych wersji tej historii. Jest tylko jedna. Jedna opowieść jedna prawda”

„Droga na szczyt jest długa, ale naprawdę warta zachodu”


Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi: https://czytampierwszy.pl/

wtorek, 12 lutego 2019

"Muza Koszmarów"- recenzja przedpremierowa




Autorka: Laini Taylor
Tytuł: „Muza Koszmarów”
Oryginalny tytuł: „Muse of nightmares”
Seria książkowa: Strange the dreamer
Nr. tomu: II
Wydawnictwo: SQN Imaginatio
Ilość stron: 478
Data premiery: 27.02.2019

Prawie rok temu po raz pierwszy spotkałem się z twórczością Laini Taylor w książce pt. „Marzyciel”. Pisarka oczarowała mnie barwnym językiem, lekkim stylem i fabułą od której nie mogłem się oderwać. Z ogromnym zniecierpliwieniem czekałem na kolejny tom, który dzięki portalowi „Czytam Pierwszy” mogłem przeczytać przedpremierowo.  Co o nim sądzę?

Na wstępie poznajemy dwie nowe bohaterki, siostry- Korę i Novę. Dwie nic nie znaczące postacie, ale czy na pewno? Matka dziewczynek została wybrana przez Mesarthimów wiele lat temu przez co  wierzą, że one również posiadają jakąś moc i kiedyś zostaną wybrane. Jednak marzenia do których dążą mogą tak naprawdę okazać się innymi, niż się wydają.

Sarai jest duchem przywiązanym do Minyi. Można rzec, że „życie” Sarai  jest zależne od Minyi. Lazlo Strange staje przed wyborem niemożliwym- chronić swoją ukochaną, ale zesłać śmierć na mieszkańców Szlochu, czy może uratować ludzi, ale skazać swoją ukochaną na „śmierć”. Czy musi istnieć tylko jedno wyjście?


Wydawało mi się że autorka już niczym nas nie zaskoczy, jednakże po skończeniu książki nie jestem w stanie powiedzieć, który tom jest lepszy. Laini Taylor ujawnia nam tajemnice niebieskich potworów, przybliża losy boskich pomiotów oraz odkrywa sekrety z przeszłości, która wcale nie jest kolorowa. Do czego posunęli się Mesarthimowie?

Laini Taylor w kontynuacji Marzyciela ukazuje ewolucję bohaterów. Stają się bardziej dojrzali. Pokazują, że: „Czasami wystarcza po prostu zacząć robić pewne rzeczy inaczej”

Pisarka w tej powieści pokazuje, że zachowania ludzi w bardzo dużym stopniu zależą od społeczeństwa. To społeczeństwo kształtuje nasze charaktery. Złe osoby mogą być tak naprawdę przepełnione goryczą i samotnością. Przemoc zawsze rodzi przemoc i nie prowadzi do niczego dobrego.


Moje ulubione cytaty to:
„- Prośba o pomoc to nie słabość
  - Słabością nie jest też pomóc sobie”

„Sami wybieramy kim jesteśmy”

„Umysł potrafi ukryć pewne rzeczy, ale jednego nie umie: usunąć ich. Może maskować, lecz nie wymazać. Wspomnienia nie odchodzą.”

Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi:  https://czytampierwszy.pl/


"Oblicza księżyca" Nina Nirali - recenzja książki

  Tytuł: Oblicza księżyca Autor: Nina Nirali Wydawnictwo: Nina Nirali  Pomimo tego, że nie jestem kobietą książka poruszyła mnie. Sięgałem p...