Zawiera spoilery
Tytuł: "Mroczne Wybrzeża"
Autorka: Dnielle L. Jensen
Wydawnictwo: Galeria Książki
Tłumaczenie:Anna Studniarek
Danielle L. Jensen jest autorką Trylogii Klątwy w skład której wchodzą:
- "Porwana Pieśniarka"
- "Ukryta Łowczyni"
- "Waleczna Czarownica"
- "Niedoskonali"
Książka pt. "Mroczne Wybrzeża" jest nową serią fantasy tej pisarki. Nie miałem jeszcze okazji sięgnąć po Trylogię Klątwy, ale po przeczytaniu "Mrocznych Wybrzeży" na pewno to zrobię.
Akcja najnowszej powieści Danielle L. Jensen rozpoczyna się na Quincense, statku piratów. Poznajemy tam jedną z głównych bohaterek- Terianę, córkę kapitan. Jest ona sprytna, bystra, pewna siebie i odważna. Statek dobija do portu Imperium Celendoru. Jak się szybko okazuje jest ono wzorowane na imperium Rzymskim. Dotychczas przyjazne dla Maarinów, czyli żeglarzy, staje się niebezpieczne po wyborach i ogłoszeniu nowego senatora.
Główną zasadą Maarinów jest "Wschód nie może spotkać się z zachodem". Obie strony nie wiedzą o sobie nawzajem. W Imperium Celendoru już dawno temu wypleniono wiarę w jakichkolwiek bogów, na Mrocznych Wybrzeżach natomiast wiara jest mocno zakorzeniona. Lidia, najlepsza przyjaciółka głównej bohaterki dowiaduje się o ich istnieniu. Gdy władze Imperium poznają prawdę, rozpoczyna się ekspedycja. Jako że Maarinowie są jedynymi osobami, które potrafią przemierzać morza, zostają mordowani w celu wydobycia informacji. Dopiero Teriana zgadza się na pewien układ- ona poprowadzi ich na Mroczne Wybrzeża, oni zaś pozwolą jej i jej rodakom żyć.
Sytuacja na początku wydaje się bardzo prosta- dobra Teriana, zły Marek. Pozory jednak często mylą. Niejednokrotnie oceniamy ludzi bardzo pochopnie, nie znając ich historii. Tak było i w tym przypadku. Wydawać by się mogło, iż Marek jest złym człowiekiem. Nie wziąłem jednak pod uwagę tego, że wola mogła zostać mu narzucona, Imperium zmusiło go do wstąpienia do oddziałów wojskowych, a nie wszystkie fakty są mi znane. Sytuacja ta pokazuje, iż nie zawsze białe jest białe a czarne jest czarne i istnieje coś pomiędzy tymi "kolorami".
Danielle L. Jensen wykreowała świat w którym fantastyka przeplata się z elementami młodzieżówki. W książce znajdziemy Bogów, nadludzkie moce, intrygi polityczne, ale również wątki romantyczne i przyjaźni.
Pomimo tego, że główni bohaterowie są jeszcze nastoletni, zachowują się jak dorosłe osoby. Widzimy, iż życie już nie raz wystawiło ich na próby, doświadczyło ich, przez co musieli szybciej dorosnąć. Nie są pozbawieni wad, borykają się z ludzkimi problemami. Popełniają ludzkie błędy.
"Mroczne Wybrzeża" są świetną lekturą od której ciężko się oderwać. Pomimo tego, że w pewnym momencie następuje spowolnienie akcji, to końcówkę czyta się jednym tchem. Może to za dużo powiedziane, ale Teriana przypomina mi Lili Bard z "Mroczniejszego Odcienia Magii" V. E. Schwab.
Książkę odebrałem za punkty w portalu czytam pierwszy
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
-
Hejka, Dziś przychodzę do was z postem innym niż zwykle - bo z zapowiedzią recenzencką. Co powiecie na to, żeby pojawiały się tutaj cieka...
-
Tytuł: "Cóż innego mogłabyś zrobić, Matko!" Autor: Erzsi Sándor Wydawnictwo: Studio Emka Przełożyła: Klara Anna Marciniak Data pr...
-
Tytuł: "Przebudzenie" Autor: Wiktoria Wawrzyniak Wydawca: Wydawnictwo Internetowe Do tego debiutu polskiej pisarki podszedłem sc...
"Oblicza księżyca" Nina Nirali - recenzja książki
Tytuł: Oblicza księżyca Autor: Nina Nirali Wydawnictwo: Nina Nirali Pomimo tego, że nie jestem kobietą książka poruszyła mnie. Sięgałem p...

