niedziela, 5 maja 2019

"Raj" Marta Guzowska- recenzja książki


Tytuł: "Raj"
Autorka: Marta Guzowska
Wydawnictwo: Marginesy
Data premiery: 2019-04-03 

30  maja
... jesteśmy na miejscu zdarzenia. Galeria "Raj" została otwarta dzisiaj. Według relacji odwiedzających  obiekt nie został odpowiednio przygotowany na otwarcie. Rusztowania, brak prądu w gniazdkach, jedno wejście do galerii. Jednakże projekt Kmiecika i Burskiego zyskał ogromne poparcie kupujących. W suficie zostały zamontowane ogromne okna , zaprojektowane tak, aby wpuszczać jak najwięcej naturalnego światła. Ogromnym uznaniem cieszy się oświetlenie. Nie mogę zapomnieć również o wystroju, który został wykonany w stylu neobarokowym. Króluje przepych! Na ścianach zostały namalowane drzewa. Ciężko jest odróżnić je od sztucznych. Wszystko razem świetnie się komponuje. 

Książka została napisana w bardzo ciekawy sposób. Znajdziemy w niej jedną historię pokazaną z siedmiu perspektyw. Główni bohaterowie to: Jonasz, Teresa, Dorota, Cecylia, Jakub, Andriej i Rudy. Za sprawą przypadku szóstka z nich zostaje zamknięta w galerii handlowej "Raj" na noc. Jak już możemy przypuszczać, coś się wydarzy. Czy główni bohaterowie spotkają się ze sobą? Dlaczego zostali zamknięci w galerii?

Nie spodziewałem się, że jedna historia może być tak różna, przedstawiona z różnych perspektyw. Każdy bohater ma inny bagaż doświadczeń, boi się o coś innego, ma zupełnie inny pogląd na świat od pozostałych. Jest to ciekawy zabieg. Po raz pierwszy spotkałem się z czymś takim w książce. Autorka wykreowała aż siedmiu głównych bohaterów. Każdego bardzo dobrze poznajemy. Czasami autorzy przez zbyt wiele wątków gubią się, tutaj Marta Guzowska pokazała, że poradziła sobie fenomenalnie. Nie pogubiła się i bardzo dobrze opowiedziała historię. Pomimo, że w niektórych momentach przypuszczałem co się może wydarzyć, to zakończenie jest absolutnym zaskoczeniem. 

Na początku historia wydaje się przeciętna, jednak z każdą stroną dzieje się coraz więcej. Historia się zazębia, fakty się łączą. Robi się coraz ciekawiej. Momentami śmieszyły mnie zbiegi okoliczności. Niektóre sytuacje wydawały się aż zbyt dużymi zbiegami okoliczności, aby były możliwe. Ale prawdziwe życie nie raz nas zadziwia, a wiec takie rzeczy nie mogłyby zdarzyć się w książce?

Podsumowując, książka jest napisana w bardzo ciekawy sposób. Do narracji autorki musiałem się przyzwyczaić. Fabuła jest interesująca. Bohaterowie zostali dobrze przedstawieni.


Cytaty

„Miasto jej (galerii) chce, ludzie jej chcą, bo ludzie chcą nowych rzeczy. Oprócz mąki oraz świeżych warzyw oprócz sportowych butów dla dzieciaków, którym ciągle rosną nogi, ludzie, dorośli konsumenci, chcą rzeczy dla siebie. Nie potrzebują ich. Ale ich pragną.”  

"Zaraz za głównym wejściem galeria przypomina wielki ogród, no właśnie rajski, albo jakąś dżunglę. Wszędzie dookoła są drzewa i Dorota musi naprawdę się przyjrzeć, by zobaczyć, że niektóre są namalowane na ścianach i suficie- a tylko niektóre w 3D. Na patio naprzeciwko wejścia pluska prostokątna fontanna, a  nad nią od sufitu do samej wody rozpięte są pionowe struny. N nich pojawiają się obrazy, chyba jakieś laserowe: ogromne meduzy..."

Książkę odebrałem za punkty w portalu czytam pierwszy 





piątek, 3 maja 2019

Harda Horda- recenzja książki




Tytuł: Harda Horda
Autorzy: stowarzyszenie Harda Horda
Wydawnictwo: SQN Imaginatio
Data premiery:  2019-03-13
Ilość stron: 390

Stowarzyszenie  Harda Horda to grupa dwunastu polskich pisarek takich jak:
Ewa Białołęcka
Agnieszka Hałas
Anna Hrycyszyn
Aneta Jadowska
Aleksandra Janusz
Anna Kańtoch
Marta Kisiel
Magdalena Kubasiewicz
Anna Nieznaj
Martyna Raduchowska
Milena Wójtowicz
Aleksandra Zielinska


„Harda Horda” jest antologią opowiadań. Znajdziemy w niej dwanaście niesamowitych historii pełnych nostalgii i grozy. Polskie autorki we wspólnym dziele poruszają tematy ocieplenia klimatu, anomalii, końca świata. Moim zdaniem każde z opowiadań jest na swój sposób niezwykłe i inne od pozostałych. To jest wyjątkowe w tej książce. Mogłoby się wydawać, iż nie da się stworzyć dwunastu opowiadań poruszających podobny temat, ale zupełnie różniących się od siebie. Nic bardziej mylnego! Jeśli sięgniecie po tę pozycję, to na pewno się nie zawiedziecie!

Jeśli jeszcze was nie przekonałem do sięgnięcia po „Hardą Hordę” to koniecznie przeczytajcie moje opinie z kilku opowiadań.




Marta Kisiel w swoim opowiadaniu pt. „Jawor” zabrała nas w pełną grozy opowieść o dziecięcej zabawie, która mrozi krew w żyłach. Czytając na pewno nie będziecie się nudzić. Mam nadzieję, że pisarka jeszcze kiedyś zabierze nas do tego świata.



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------




Aneta Jadowska w opowiadaniu pt. „Zielona Zemsta” rozbawiła mnie do łez. Ogromnie cieszę się, że mogłem wrócić do świata Maliny. Po raz pierwszy spotkałem się z nią w opowiadaniu „Powrót wiedźmy bojowej” opublikowanym w zbiorze opowiadań pt. „Dynia i Jemioła. Nietypowe Historie Świąteczne”. 


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------




Ewa Białołęcka w opowiadaniu pt. „Tylko nie w głowę” w komiczny sposób przedstawiła apokalipsę w XXI wieku. Główna bohaterka jest typową nastolatką, która przespała koniec świata. Tak, da się przespać koniec świata. Niezmiernie cieszę się, że miałem okazję je przeczytać.






Obok tej książki nie da się przejść obojętnie! Oprócz pięknego wydania znajdziemy w niej również fenomenalne opowiadania. Niektóre są zabawne, inne dają nam do myślenia, kolejne zaś są  bardzo dobrymi zagadkami. Wszystkie zostały przesączone fantastyką.

"Hardą Hordę" przeczytałem bardzo szybko. Wcześniej nie byłem przekonany do opowiadań. Po raz pierwszy moje zdanie zmieniło się, gdy przeczytałem "Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne". Ta antologia utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że w opowiadaniu można bardzo dobrze przedstawić postać i wykreować historię, która skłoni czytelnika do dalszego pogłębiania jej historii.

Znajdziemy w niej również wiele różnych rodzajów fantastyk. Od dawnych wierzeń, przez współcześnie wykreowane fikcyjne potwory, aż po sam kosmos. Jeśli lubicie fantastykę to na pewno znajdziecie tutaj coś dla siebie.

Polecam!

Książkę odebrałem za punkty w portalu czytam pierwszy


środa, 1 maja 2019

Kołysanka z Auschwitz



Tytuł: Kołysanka z Auschwitz
Autor: Mario Escobar
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data premiery: 2019-03-13
Ilość stron: 230

Mario Escobar, mający licencjat z historii oraz dyplom magisterski z historii współczesnej, jest autorem licznych książek i artykułów dotyczących epoki inkwizycji, Kościoła katolickiego, reformacji i sekt religijnych. Pasjonując się historią i jej tajemnicami, zgłębia historię Kościoła oraz różnych grup sekciarskich powstających w jego łonie, a także interesuje się historią odkryć i kolonizacji Ameryki Północnej i Południowej. ( www.marioescobar.es )

Pamiętam dzień w którym zabrano nas do obozu. W maju 1943 roku policjanci przybyli po moją rodzinę- męża i pięcioro dzieci. Ja ponieważ byłam czystej aryjskiej krwi mogłam zostać. Jednak moje życie bez nich traciło kolory i postanowiłam pójść z nimi. Sama wysłałam siebie do piekła. Transportowano nas w bydlęcych wagonach. Wiele osób zmarło w czasie podróży z powodu wycieńczenia. Warunki w obozie były ekstremalne. Problem z przetrwaniem miałyby nawet zwierzęta. Ale szybko zorientowałam się, że dla nich wszystkich jesteśmy niczym więcej jak zwierzętami, które trzeba poświęcić w imię wyższych ideałów. Przeklętych ideałów zmieniających ludzi w nikczemników. Z dnia na dzień warunki były coraz gorsze. Każdy kolejny dzień w Auschwitz oznaczał przeciąganie agonii, trzymanie duszy w więzieniu za okrutnymi kratami obojętności naszych katów. Od czasu trafienia do obozu nie miałam kontaktu ze swoim mężem. Przy życiu trzymały mnie jedynie moje dzieci. Dzieci, którym zabrano dzieciństwo. Wszystkie dzieci w Auschwitz musiały dojrzeć szybciej. Straciły wszystkie zabawki, wolność, a nawet rodziców, czy rodzeństwo. Promyczek nadziei zaświtał we mnie, gdy dostałam szansę założenia i prowadzenia przedszkola. Wydawało mi się, że nie możliwe jest, aby ktoś przejmował się losem tych małych istot. Jednak przedszkole ruszyło w ciągu kilku dni. Dostaliśmy huśtawki, kredki, kartki, projektor do odtwarzania filmów, kilka kreskówek oraz mleko i herbatniki. Pomimo, iż wiedziałam, że prędzej czy później dzieci mogą umrzeć, chciałam oszczędzić im cierpienia. Miały zapewnione kilka godzin dziennie odpoczynku od brutalnej rzeczywistości. Ogromnym luksusem był kominek. Dzieci nie marzły. Później okazało się jednak, że przedszkole było pewnego rodzaju  „przechowalnią”  bliźniaków. Doktor Mengele wykonywał na nich okropnie bolesne i niejednokrotnie śmiertelne eksperymenty, ale o tym napiszę innym razem.

Ta książka jest rewelacyjna! Gdy tylko spotkałem się z fragmentami książki Zofii Nałkowskiej pt. „Medaliony” uznałem, że muszę pogłębić swoją wiedzę na temat wydarzeń z czasów wojennych. Powieść „Kołysanka z Auschwitz” jest oparta na prawdziwej historii Helene Hannemann, matki pięciorga dzieci i żony Cygana. Postanowiła dobrowolnie pójść ze swoją rodziną do obozu Auschwitz.  Założyła tam przedszkole mieszczące się w barakach numer dwadzieścia siedem i dwadzieścia dziewięć. Pokazała mi, że nigdy nie można się podawać, nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że nie mamy szans. Pomimo, że wiedziałem jaki los może spotkać głównych bohaterów, mocno wierzyłem w cud.  

Czytając uświadomiłem sobie jaką bezsilność, bezbronność czuli więźniowie obozu. Dzięki pierwszoosobowej narracji jeszcze lepiej mogłem wczuć się w historię Helene. Mną również targały takie emocje jak złość, bezsilność, rozpacz i zdziwienie. Nie spodziewałem się, że ludzie mogą posunąć się do tak okropnych rzeczy. Postać mówiąca również nie może w to uwierzyć:  W ciągu ostatnich kilku lat widziałam wiele, lecz ludzkie okrucieństwo ma swoje granice. Przynajmniej wtedy tak myślałam.” . Dlaczego tyle tysięcy ludzi było zsyłanych do obozów, zabijanych w komorach gazowych? Przecież Romowie czy Żydzi to także ludzie, którzy różnią się od nas tylko wyglądem i zwyczajami. Pamiętajmy o tym! 

Książka nie jest przeznaczona dla osób młodszych. Pomimo tego, że jest przepełniona przemocą, śmiercią, brakiem równouprawnienia, to uważam, że każdy dojrzały człowiek powinien się z nią zapoznać. Czasami nie doceniamy tego, co mamy. Pomyślmy sobie, że ludzie w Auschwitz spali jedynie na deskach, jedli chleb z trocinami, umierali z wycieńczenia, głodu, czy nawet z powodu zwykłych chorób, które obecnie nie grożą nam śmiercią. Zatrzymajmy się, czy rozwój technologii jest aż tak dobry jak nam się wydaje? Jesteśmy cały czas śledzeni! Nie wiele brakuje i historia może się znów powtórzyć. Staniemy się tylko numerkami, dającymi się manipulować. Czy tego chcemy?

Dopiero zaczynam swoją przygodę z tego typu książkami dlatego ciężko mi jest porównać ją do jakiejkolwiek powieści. Wydaje mi się, że autor trochę złagodził fakty. Czytając „Medaliony” czułem obrzydzenie, tutaj pojawiła się tyko bezsilność i złość.

Podsumowując, książka jest warta waszej uwagi! Wcześniej nie zdawałem sobie sprawy, że więźniowie Auschwitz aż tak bardzo cierpieli. Mario Escobar nauczył mnie doceniać każdą chwilę. Powieść zmieniła mój pogląd na świat przez co na zawsze pozostanie w mojej pamięci.


Cytaty

„Każdy kolejny dzień w Auschwitz oznaczał przeciąganie agonii, trzymanie duszy w więzieniu za okrutnymi kratami obojętności naszych katów.”

„Ale dla niego-dla nich wszystkich- nie jesteśmy niczym więcej jak zwierzętami, które trzeba poświęcić w imię wyższych ideałów.”

„Dwie połówki nie potrzebują słów, by znów połączyć się w jedno.”

„Śmierć nie zatrzymywała się, żeby czynić rozróżnienia między winowajcami i niewinnymi. Pasła się setkami tysięcy dusz, które co roku dołączały do jej przerażającej listy. Wszyscy figurowaliśmy na tej liście, tylko cud mógł nas uratować.




   Kalendarium Cygańskiego Obozu w Auschwitz

1942                                                                                                                                                                             
-16grudnia. Heinrich Himmler, Reichsfuhrer SS, podpisuje dekret, w myśl którego wszyscy Cyganie na ziemiach okupowanych przez nazistów mają być uwięzieni i przewiezieni do Auschwitz, gdzie ma powstać przeznaczony dla nich obóz.

1943                                                                                                                                                            
-1 lutego. Oficjalne otwarcie cygańskiego obozu w Auschwitz, choć już wcześniej nie brakowało tam Cyganów uwięzionych za drobne przestępstwa.
-26 lutego. Do obozu przybywają pierwsi Cyganie osadzeni z powodu swojego pochodzenia.
-marzec. Przyjazd 23 transportów- łącznie 11 339 osób cygańskiego pochodzenia
-23 marca. Około 1700 mężczyzn, kobiet i dzieci po przybyciu do Auschwitz zostaje zgładzonych z powodu szerzącej się w obozie epidemii tyfusu.
-kwiecień. Przyjazd kolejnych 2677 osób pochodzenia cygańskiego
-maj. Do Auschwitz przybywa doktor Josef Mengele, mianowany głównym lekarzem cygańskiego obozu. W cygańskim obozie zaczyna działać przedszkoe.
-25 maja. Mengele skazuje na zagładę 507 mężczyzn i 528 kobiet, aby uniknąć kolejnej epidemii tyfusu.

1944
-15 kwietnia. Około 884 mężczyzn i 437 kobiet zostaje przeniesionych do oobozów Buchenwald i Ravensbruck.
-16 maja. Cygańscy więźniowie stawiają tak silny opór wobec próby ich eksterminacji, że Niemcy cofają rozkaz o likwidacji obozu.
-23 maja. Przeniesienie do innych obozów 1500 więźniów
-21 lipca. Przyjazd ostatniego transportu do cygańskiego obozu
-2 sierpnia. Do innych obozów zostaje przeniesionych około 1408 więźniów. Pozostali -1897 mężczyzn, kobiet i dzieci- giną zamordowani w komorach gazowych Birkenau
-9 listopada. Setka nowych więźniów cygańskiego pochodzenia zostaje przewieziona do obozu koncentracyjnego w Natzweiler, gdzie będą królikami doświadczalnymi w badaniach nad tyfusem.

1945
-27 stycznia. Wojska radzieckie wyzwalają Auschwitz. W całym obozie przebywa już tylko 7600 więźniów

1947
-Pierwszy proces zbrodniarzy z Auschwitz przeprowadzony w Krakowie. Około 40 byłych oficerów i żołnierzy SS zostaje skazanych; na niektórych wykonuje się wyrok śmierci przez powieszenie

1963
-Drugi proces zbrodniarzy z Auschwitz przeprowadzony we Frankfurcie. Osądznych zostaje 22 nazistów. 17 dostaje wyroki
(Informacje pochodzą z książki)


Książkę odebrałem za punkty w portalu czytam pierwszy



"Oblicza księżyca" Nina Nirali - recenzja książki

  Tytuł: Oblicza księżyca Autor: Nina Nirali Wydawnictwo: Nina Nirali  Pomimo tego, że nie jestem kobietą książka poruszyła mnie. Sięgałem p...