niedziela, 22 marca 2020

"Zenith" Sashy Alsberg i Lindsay Cummings, czyli epicka galaktyczna przygoda

 
Autorki: Sasha Alsberg, Lindsay Cummings
Tytuł: "Zenith" 
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Wydawnictwo: We Need Ya

Sasha Alsberg to jedna z najpopularniejszych amerykańskich booktuberek. Prowadzi kanał "Abookutopia", który zgromadził już prawie 400 000 obserwatorów. Lindsay Cummings natomiast zaczynająć pisać "Zenith" miała na swoim koncie 3 wydane powieści. Razem stworzyły epicką powieść pochłaniającą bez reszty!


Z dziennika pokładowego...
Zawsze kochałam gwiazdy. Już jako dziecko marzyłam, że zatańczę pośród nich. Teraz, gdy jest już to możliwe, czuję na sobie ich "wzrok". Czekają aż poniosę porażkę - po moim trupie - myślę sobie. Nasz błyszczący statek kosmiczny - MARUDER, mknie z diabelską prędkością pośród gwiazd. Wykonany jest z nieprzenikalnego szkła varillum, bardzo rzadkiego materiału. Ja i moja załoga tworzymy rodzinę. Kosmiczne piratki z Krwawą Baronową na czele, ze mną. Moje życie wyglądało kiedyś zupełnie inaczej, teraz stałam się zupełnie inną osobą. Niestety tylko na zewnątrz. Inni uważają mnie za żądną krwi istotę, ale dla moich piratek jestem w zrobić wszystko. Bo jesteśmy nawet czymś więcej niż rodziną, jesteśmy przyjaciółkami, które połączyło przeznaczenie i nie mamy za wiele do stracenia. Jesteśmy ścigane listami gończymi, ale my tak łatwo się nie poddamy. Krwawa Baronowa nigdy się nie poddaje!


Ta książka jest rewelacyjna! Po świetnym prowadzeniu do fabuły i enigmatycznym pierwszym rozdziale akcja nabiera tępa i  nie zwalnia do ostatniej strony. Pomimo tego, że przez większą część powieści nie ma zwrotów akcji to czyta się ją świetnie. Jest to spowodowane lekkością pióra autorek i masą wydarzeń. Ale tak jak powiedziałem, zwrotów akcji nie ma przez WIĘKSZĄ CZĘŚĆ powieści. To znaczy, że gdzieś występują. Ostatnie 50/100 stron to istna petarda pełna spektakularnych zwrotów fabularnych. Pisarki po całej powieści porozrzucały "okruszki", czyli pozornie nic nieznaczące zdania, słowa czy zachowania. Ale tylko pozornie, bo w rzeczywistości prowadzą do spektakularnego zakończenia, które łączy wszystkie tzw. okruszki w całość. 

Androma Rzacella znana też jako Krwawa Baronowa jest silną postacią żeńską. Została zahartowana przez życie. Umie sama o siebie zadbać. Uwielbiam jej sarkastyczny i wybuchowy charakter. Wszędzie gdzie się pojawi sieje zniszczenie. Wielu uważa ją za bezduszną i oziębłą, ale wbrew pozorom jest bardzo uczuciową postacią. Przeżywa każdą zabitą osobę. Każda ofiara pozostaje w jej pamięci na zawsze.


Jest to dość śmiałe porównanie, ale "Zenith" przypomina mi moją ulubioną książkę, którą są "Igrzyska Śmierci" autorstwa Suzanne Collins. Generał Cortas przypomina mi prezydenta Snow'a. Arcadius jest natomiast podobny do Kapitolu, miasta pełnego przepychu i bogactwa. Xen Ptera jest jak uboższe dystrykty w których ludzie umierają z głodu. A sama Andi swoją walecznością przypomina mi Katniss Everdeen. Prawda, nie ma tu walk na arenach, ale uważam, że pozostałe elementy są bardzo podobne.  Dlatego jeśli polubiliście "Igrzyska Śmierci" instnieje duże prawdopodobieństwo, że polubicie tę historię osadzoną w kosmosie.

Pokochałem historię o kosmicznych piratach!  Pisarki w pełni wykorzystały potencjał tej książki zabierając nas w niezwykłą kosmiczną przygodę przesiąkniętą humorem. 

 Cytat:
"- Wiesz co, stary? - zapytał Dex, rozciągając w uśmiechu pęknięte wargi. - Zaczynam cię lubić.
- Nie jestem stary - odparł Sid (szcztuczna inteligencja) - starzenie się jest poza moim zasięgiem" 


Książkę odebrałem za punkty na portalu czytam pierwszy 










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Oblicza księżyca" Nina Nirali - recenzja książki

  Tytuł: Oblicza księżyca Autor: Nina Nirali Wydawnictwo: Nina Nirali  Pomimo tego, że nie jestem kobietą książka poruszyła mnie. Sięgałem p...