czwartek, 23 lipca 2020

Pensjonat Samotnych Serc


Tytuł: "Pensjonat Samotnych Serc"
Autor: Zofia Ossowska
Wydawnictwo: Fila

Jak to jest, że za każdym razem gdy sięgam po powieść obyczajową podejrzewam jak się ona skończy, a i tak całość czytam z zapartym tchem? Sam chciałbym wiedzieć  hahaha. Tak było i podczas czytania "Pensjonatu Samotnych Serc" Zofii Ossowskiej.  Jest godzina 1 w nocy a ja piszę recenzję, bo mam tak wiele słów do powiedzenia. Ale zacznijmy od fabuły.

Pensjonat Samotnych Serc, czyli pensjonat w którym każda zraniona dusza znajdzie ukojenie. Prowadząca go  pani Wiesia jest znana w całej okolicy ze swojej życzliwości oraz pysznych szarlotek. Tym razem do tego zacisznego miejsca, o którym nie znajdziecie ani jednej wzmianki w Internecie, przyjeżdża młoda kobieta z Warszawy - Matylda. Jakie tajemnice skrywa jej przeszłość oraz co ukrywa tajemniczy syn właścicielki pensjonatu?

 Już od pierwszych stron dałem się wciągnąć w historię tej doświadczonej przez los kobiety, Matyldy. Z każdą stroną coraz lepiej poznajemy jej przeszłość, tworząc zarys jej prawdziwego życia, które skrywało się pod otoczką idealnego życia. Powieść ta pokazuje, że nie zawsze wszystko jest takie, jak nam się wydaje. Niejednokrotnie podejmujemy decyzje, które odbijają się na naszym całym dalszym życiu. Nie zapominajmy jednak, że zazwyczaj mamy przy sobie bliskie osoby którym możemy się zwierzyć ze swoich problemów.

Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że aż tak bardzo polubię czytać powieści obyczajowe, zdziwiłbym się. Jak teraz jednak widzę, mają one w sobie to coś co wzbudza emocje w czytelniku. Może nie chodzi o skomplikowaną fabułę, zwroty akcji tylko EMOCJE od A do Z. Naprawdę, nie pamiętam kiedy ostatnio uroniłem łzy podczas czytania jakiejś powieści, tym razem  jednak miało to miejsce. Szarpała mną bezsilność i wile skrajnych emocji, przez co ponownie nie mogłem się oderwać od lektury. Komu polecam? Osobom które chcą poznać ciepło płynące z serca właścicielki Pensjonatu Samotnych Serc, zagubionym duszom i oczywiście zwolennikom obyczajówek. Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie, bo ja bawiłem się świetnie podczas czytania. :)


A tutaj macie moje ulubione cytaty z lektury:

"-Dobroć jest czymś naturalnym, dlatego ludzie tak bardzo jej nie doceniają. Przychodzimy na świat, mając ją w sercu, lecz w niektórych przypadkach, w miarę upływu czasu nasze dusze wypełniają się smutkiem. złością, nienawiścią. Każde bolesne doświadczenie pozostawia w nas ranę"

"Nie rozumiemy, że powinniśmy kochać kogoś za to, jaki jest, i skupiać się na jego najlepszych cechach, a nie porównywać z ludźmi, których już przy nas nie ma"

"Ale co złego jest w marzeniach? Jeśli człowiek jest ich pozbawiony, jego życie staje się puste i zmierza donikąd. Uważam, że wszyscy powinniśmy marzyć i mieć jakieś cele."

"- Myślisz, że jesteśmy złymi ludźmi? - spytała Jaśmin.
- Złymi? A niby dlaczego?
- Dobrych ludzi nie spotyka przecież tyle przykrych rzeczy"

1 komentarz:

  1. Miałam mieszane uczucia, ale podobają mi się cytaty! Też lubię obyczajówki od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń

"Oblicza księżyca" Nina Nirali - recenzja książki

  Tytuł: Oblicza księżyca Autor: Nina Nirali Wydawnictwo: Nina Nirali  Pomimo tego, że nie jestem kobietą książka poruszyła mnie. Sięgałem p...