sobota, 1 sierpnia 2020

"Żniwiarz. Pusta Noc" Pauliny Hendel. Czy po kilku latach nadal uwielbiam twórczość pisarki?


Tytuł" "Żniwiarz. Pusta Noc"
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta Strona

W poprzednim poście możecie poczytać o legendach chińskich, teraz przyszła kolej na coś rodzimego, a mianowicie mitologię słowiańską. Zapraszam do zapoznania się z recenzją.

Ze "Żniwiarzem" spotkałem się już w 2017 roku. Na przestrzeni lat wychodziły kolejne tomy, aż uzbierała się pięcio-tomowa seria. Pomiędzy premierą 3 a 4 tomu pojawił się wielki odstęp czasu, a z mojej głowy zaczęły ulatywać fakty. Uznałem, że nie chcę stracić żadnych szczegółów podczas zakończenia (względem którego mam ogromne oczekiwania). Dlatego też postanowiłem w wakacje jeszcze raz przeczytać pierwsze trzy tomy i nadrobić pozostałe. I tak oto zacząłem realizować swój cel. Czy po tylu latach nadal zachwycam się twórczością Pauliny Hendel?

Żniwiarze - tajemnicze istoty, które walczą z upiorami rodem ze słowiańskich wierzeń. Wyglądają oni jak ludzie, ale nie są już nimi w pełni. Kiedyś umarli, a ich dusze zamiast odejść do zaświatów wróciły na ziemię i przyjęły postać fizyczną. Jak zdobywają ciało? Tego oczywiście dowiecie się podczas czytania "Pustej Nocy". Dlaczego niektóre dusze zamiast zaznać spokoju w zaświatach, wróciły na Ziemę? Tutaj autorka trzyma nas jeszcze w niepewności. 

"Demony istniały. O tym Magda przekonała się już w kołysce. Niektóre pochodziły z pradawnych czasów, inne miały chrześcijański rodowód, ale wszystkie były prawdziwe, zmory gnębiły ludzi w nocy, wysysając ze śpiących krew, upiory powstawały ze swych mogił, aby zabijać, wisielce nawiedzały miejsca, w których zostały pochowane, a widy włóczyły się po świecie nie mogąc zaznać spokoju.
Ktoś musiał chronić przed nimi żywych. Zabijać bądź odsyłać te stwory do Nawii, gdzie było ich miejsce. Tym właśnie zajmowali się żniwiarze"
"Pusta Noc" Paulina Hendel

Jak już pewnie zauważyliście, Magda nie jest zwykłą dziewczyną. Za dnia pracuje w rodzinnej księgarni, a po zmroku wraz ze swoim wujem żniwiarzem - Feliksem -  tropi demony. Wbrew do pozostałych tropicieli słowiańskich stworów, nie jest ona nieśmiertelna. Nie wróciła z martwych. Jak się domyślacie, albo i nie, akcja całej powieści rozgrywa się w Polsce, a miejscowości wymienione w książce naprawdę znajdziecie na mapach, dlatego jeśli lubicie książki rozgrywające się w Polsce może wam się ona spodobać. 

Zupełnie nie rozumiem komentarzy narzekających na brak akcji. Tutaj po prostu cały czas coś się dzieje i z jednego wiru akcji wskakujemy prosto w drugi, a wszystkie zdarzenia łączą się w całość. Tak samo jak i przed laty uwielbiam styl pisania autorki. Przez większość książki akcja nie zwalnia, gdy jednak przechodzimy do zakończenia... następuje cisza przed burzą i nagle do akcji wkracza najbardziej nieprzewidywalny zwrot wydarzeń z możliwych. Ale ale ale! Znam możliwości Pauliny Hendel i  jeśli pierwszy tom was jeszcze nie przekonał ( w co nie wierzę hahaha) sięgnijcie po kolejne. Ja teraz zabieram się za ponowne czytanie "Czerwonego Słońca". 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Oblicza księżyca" Nina Nirali - recenzja książki

  Tytuł: Oblicza księżyca Autor: Nina Nirali Wydawnictwo: Nina Nirali  Pomimo tego, że nie jestem kobietą książka poruszyła mnie. Sięgałem p...