Tytuł: "Opowieść Podręcznej"
Autor: Margaret Atwood
Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
Tytuł oryginału: "The Handmind's Tale"
Wydawnictwo: Wielka Litera
Chyba nie ma osoby, która choć raz nie słyszała o "Opowieści Podręcznej". Jest już zaliczana do klasyki literatury, a na jej podstawie powstał serial, który przysporzył jej popularności, co bardzo mnie cieszy. Uważam, że tę historię powinno poznać jak najwięcej dojrzałych ludzi, którzy zrozumieją przesłanie jakie ze sobą niesie. Minęło ponad 30 lat od pierwszego wydania, którego oryginalny tytuł brzmi "The Handmaind's Tale" a pisarka napisała kolejną książkę osadzoną w tym świecie - "The Testaments". Wydarzenie to skłoniło polskie wydawnictwo -Wielka Litera - do odświeżenia szaty graficznej 1 tomu, który ponownie ukazał się wraz z premierą "Testamentów". Dzięki temu w końcu dorwałem "Opowieść Podręcznej" i ani trochę nie żałuję, że po nią sięgnąłem. Już tera zaznaczę, jest warta Waszej uwagi!
Powieść osadzona została w Gileadzie - fikcyjnym kraju. Tak przynajmniej początkowo się wydawało. Kobiety z dnia na dzień pozbawione zostają jakichkolwiek praw. Zabronione zostają wyjazdy poza granicę państwa, pieniądze przestają stanowić walutę przetargową, władzę przejmują mężczyźni. Następnym krokiem jest pozbycie się wszystkich rzeczy mogących przypominać dawne czasy. Wszystko po to, by przywrócić prawidłowy ład świata, w mniemaniu mężczyzn. To oni są powodem cierpienia kobiet. Żyją jednak zgodnie z głoszoną religią, traktując ją jako usprawiedliwienie wszystkich swoich działań. W świecie w którym rządzi reżim i ortodoksja podręczne zmuszane są do rodzenia dzieci dla komendantów i ich żon. Same posiadały kiedyś własne życie, po którym zostały tylko wspomnienia. Koniecznie musicie poznać historię jednej z nich.
"My służymy tylko do rozmnażania: nie jesteśmy konkubinami, gejszami, kurtyzanami. Przeciwnie - zrobiono wszystko, żeby nas z tej kategorii usunąć. Ma nie być w nas nic rozrywkowego, nie dopuszcza się byśmy mogły stanowić obiekt potajemnych pragnień - ani oni od nas, ani my od nich nie mamy prawa doznawać żadnych szczególnych łask, ma nie być żadnego punktu zaczepienia dla miłości. Jesteśmy dwunogimi łonami, niczym więcej: świętymi naczyniami, probówkami laboratoryjnymi."
Margaret Atwood "Opowieść Podręcznej"
Tak jak już wspominałem - świat ten tylko częściowo wydaje się być fikcyjny. Autorka ukazała wizję przyszłości, która może być bliżej nas niż nam się wydaje. Przyszłości, w której fundamenty moralne stanowi namiastka dzisiejszych czasów. Pisarka podważa racjonalność naszego funkcjonowania, pokazuje nam jak cieszyć się z rzeczy, które teraz mogą wydawać nam się błahe. Czy obecny świat nie wywiera na nas presji, zmuszając nas do "zakładania masek" kryjących nasze uczucia? Czy ubiór nie świadczy o naszej przynależności do danej klasy społecznej? Chyba pora zastanowić się czy nie przyszedł czas na zmiany w naszym życiu.
"Skąd mogliśmy wiedzieć, że nawet wtedy byliśmy jeszcze szczęśliwi?"
Margaret Atwood "Opowieść Podręcznej"
"Kiedy myślimy o przeszłości wyłaniamy z pamięci to, co piękne"
Margaret Atwood "Opowieść Podręcznej"
Przeszłość jest bardzo ważnym elementem powieści. Autorka przeplata wspomnienia głównej bohaterki oraz jej obecne zdarzenia. To właśnie przeszłość jest "maszyną napędową" dla kobiet. Wspomnienia dają im siłę i wiarę w lepsze jutro. Z upływem stron coraz lepiej poznajemy Podręczną i emocje, które nią kierują. Pomimo, że wszystkie Podręczne muszą ubierać się tak samo, każda jest zupełnie inna. Każda niesie własny bagaż doświadczeń, które ją ukształtował. Główna bohaterka pomimo chwil zwątpienia wierzy, że uda jej się wrócić do rodziny którą kiedyś miała.
"Wiem, dlaczego akwarela przedstawiająca niebieskie irysy nie ma szkła, dlaczego okno otwiera się tylko częściowo i dlaczego szyby są w nim nietłukące. Nie chodzi o ucieczkę. I tak nie uciekłoby się zbyt daleko. Chodzi o te inne ucieczki, które człowiek znajduje w sobie, jeśli tylko ma coś ostrego"
Margaret Atwood "Opowieść Podręcznej"
Jaka jest rola książek? Według mnie mają one wzbudzać emocje i zmieniać coś w naszym życiu. Nie czytam literatury pięknej, dlatego ocena ta nie będzie miarodajna względem innych powieści z tego gatunku. Oceniam ją przez pryzmat książek, które ja przeczytałem. Ta pozycja zdecydowanie pokazała mi, że każde chwile wnoszą coś do naszego życia. W danym momencie nie zdajemy sobie jeszcze sprawy, że w przyszłości mogą one wydawać nam się miłymi wspomnieniami, dlatego cieszmy się każdą chwilą. Co czeka nas w przyszłość - czy będzie lepiej, czy gorzej? Tego nie wiemy. Nie stójmy jednak w miejscu zamartwiając się o sprawy nieistotne. Jak pokazuje zakończenie, są rzeczy o których nigdy się nie dowiemy, ale to nic nie szkodzi. Na sam koniec zastanówcie się, czy świat aby na pewno zmierza w dobrym kierunku?
10/10



Podchodziłam trochę nieufnie do tej pozycji, ale z każdą kolejną stroną było coraz lepiej. Strasznie podobał mi się stylizowany język.
OdpowiedzUsuń