Tytuł: "Miłość warta wszystkiego"
Autor: Agnieszka Jeż
Wydawnictwo: Fila
„Miłość warta
wszystkiego” czyli kolejna z książek osadzonych w realiach
wojennych. Tym razem jednak historia przeplata się z czasami
współczesnymi. Sara i Anna, w którym momencie ich losy się
przetną? Zapraszam do zapoznania się z recenzją.
Sara
Flinkierówna od pierwszego wejrzenia zakochuje się w Janie Górskim.
Połączył ich przypadek. Na horyzoncie pojawia się jednak wojna,
która sprawia, że świat zmienia się nie do poznania – staje się
mroczny, nieprzewidywalny i pełen ludzkiego cierpienia. Ona jest
Żydówką, on Polakiem – na swojej drodze napotkają niejedną
przeszkodę.
Współcześnie
zaś poznajemy Annę Matkowską – kobietę, której brakuje tylko
miłości. W ramach ciekawości postanawia zalogować się portalu
randkowym, gdzie wkrótce poznaje Marcina. Czy naprawdę trafiła na
odpowiedniego chłopaka?
Pomimo,
że od samego początku podejrzewałem jaka zajdzie zbieżność, to
od pierwszej do ostatniej strony zostałem pochłonięty. Autorka
bardzo dobrze wie jak grać na uczuciach czytelnika i niemal nie
przyprawić go o zawał serca. Pokazuje, iż czasem najlepiej jest o
trudnych rzeczach mówić w prosty sposób.
Agnieszka
Jeż tworzy książkę, w której doświadczamy zderzenia różnych
światów. Pokolenie przedwojenne – sentymentalne, pełne czułości
oraz współczesne – ciągle zabiegane. Obie rzeczywistości łączy
jednak pogoń za miłością, jej silne pragnienie. Świat się cały
czas zmienia, ale pogląd na miłość pozostaje taki sam, co możemy dostrzec na kartach tej powieści.
Prawie
wcale nie czytam powieści obyczajowych i romansów, dlatego nie
potrafię ocenić tej powieści w ich skali. Posłużę się zatem
miarą przeczytanych przeze mnie książek ( a trochę ich było :D
). Zarwałem dla niej noc, a gdy tylko odkładałem ją na chwilę,
od razu tęskniłem za bohaterami. Z ciekawością oraz przepełniony
skrajnymi emocjami brnąłem przez tę historię poznając dalsze
losy Sary oraz Anny, z drugiej jednak strony nie chciałem się z
nią rozstawać . Mile się zaskoczyłem dowiadując się o
kontynuacji, na którą swoją drogą czekam z niecierpliwością.
Komu polecam? Osobom uwielbiającym młodzieżówki a także każdemu
młodemu człowiekowi, aby ujrzał siłę prawdziwej miłości.
Moje
ulubione cytaty:
„Żyć
możesz tylko dzięki temu za co mógłbyś umrzeć”
„A
może za dużo wymagała od miłości? Może by wystarczyła taka
zwyczajna dobra miłość? Podobno najlepsze są właśnie
wystarczająco dobre matki, a nie te najsuperowsze. Może z miłością
jest tak samo? Skąd ludzie mają wiedzieć jaka ona powinna być? Z
książek, z literatury, z filmów? Z obserwacji? Może w szkole nie
powinno się wkuwać budowy pantofelka, czy mikroskopu, a więcej
rozmawiać o uczuciach, miłości, rodzinie? W końcu szkoła ma
przygotowywać do życia – a ile razy w dorosłym życiu przyda się
komuś wiedza o okularze, tubusie czy wodniczce tętniącej? O
miłości zaś – codziennie …”
„...wiedziała
czym jest miłość. Jest siłą, dzięki której się żyje”
Książkę odebrałem za punkty na portalu czytam pierwszy


Zastanawiałam się nad nią, ale w końcu odpuściłam. Teraz wciągam na listę, "do przeczytania".
OdpowiedzUsuńOoo, to super! Rzadko czytam obyczajówki i to może dlatego wywarła na mnie takie wrażenie. W każdym bądź razie dostarczyła mi wiele emocji, a tego właśnie oczekuję od książek. Mam nadzieję jednak, że szybko zniknie z tej listy <3
Usuń